kasior16 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2006

5 komentarzy

Ruszam w świat. Bez biletu i zarezerwowanego hotelu. Jutro śpiąc pod mostem będę myślała o czwartkowej wyprawie luksusowym statkiem.. Około soboty pomogę starszej pani przyjść przez ulice w mieście gdzie zawiniemy do portu. Potem ona zaprosi mnie do swojego domu na gorzką herbatę i placek z malinami. Tego samego dnia, wieczorem znów wypłynę tym samym statkiem w daleką podróż. Na pokładzie spotkam takiego samego włóczęgę jak ja i on wyruszy ze mną w świat. W kolejnym porcie, w którym spędzimy kilka dni pomożemy staremu księgowemu w rachunkowym błędzie zawartym w wielkiej księdze przychodów oraz narazimy się pewnemu złodziejaszkowi, uniemożliwiając mu kradzież torebki młodej dziewczyny w zielonej sukience. I znów wyruszymy w podróż węglanym pociągu. Zobaczymy kangury, huty do wypalania porcelany, pola pomarańczy i wytwórnię laleczek Chucky. I po siedemdziesięciu dziewięciu dniach usiądę ponownie w moim wyleniałym fotelu, z nowym przyjacielem przy boku, który okaże się rudym psem z kilkoma białymi łatami. Przytule się do mojego misia, którego dostałam na pierwsze urodziny i wyszeptam „jak dobrze w domu”. I nigdy nie będę żałowała tych dni na mrozie, ze względu na przyjaciela grzejącego rudy brzuszek przy ciepłym kominku w salonie.

Po policzku spływa ciepła, słona łza. Czerwony nosek i lekko drgające usteczka. Włosy w większym nieładzie niż zwykle. A na policzkach delikatny róż. Oczy podkreślone czarną kredką kontrastują z bladą twarzą. Zielone oczy obserwują otaczający świat. Bardziej monotonny niż na co dzień. Gdzieś w powietrzu unoszą się ciężkie nuty lecz nie wpadają do ucha. Czuć rażący zapach tytoniu. Jakaś zmarszczona buzia przewija się przed twarzą. Na zachodzie puste łóżka opuszczone przez uciekających od tego świata ludzi. Nikt się temu nie dziwi. Nad drzwiami wisi brązowe pudło, które wzywa każdego po kolei do rzeźni. Wtedy on wstaje i włócząc nogami udaje się w kierunku, którego płynie głos, a potem w dół i w dół … Często już nie przychodzi. A jak jednak wróci to jest tak wykończony, że nie jest w stanie powiedzieć co tam go spotkało. To miejsce zostaje tajemnicą. Dopóki sami nie przeżyjemy tego koszmaru. A często i to próbują wydrzeć z pamięci. Teraz moja kolej.


  • RSS