kasior16 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2006

Tłumy ludzi, tysiące, setki tysięcy

a pośród nich ja. I Ty też tam byłeś.
Krzyczymy ile sił w płucach, aż mi gardło wysiadło. Cieszymy się, radujemy – wspólnie. Widziałam, mrówkę przypominał, w białym ubraniu, taki … zwykły, taki … bliski. Kiedy ta druga, najważniejsza osoba w tym miejscu odjechała … Szarą myszą przeze mnie nazwana. My nie posiadamy się z radości i skaczemy do góry, byle wyżej. W duszy nam skacze.
Radość nie mija, chociaż cieleśnie już Go nie ma wśród nas. Przyjechali inni by uczcić ten wspaniały dzień. My tańczymy, śpiewamy …

Z nieba życiodajny spłynął deszcz.

Jeszcze jedno spotkanie, mniej czy bardziej szczególne. Dla mnie ważne. Nie żałuje tych ośmiu godzin czekania. Czas szybko minął, bardzo szybko.

Dziękuję za jedną szczególną rzecz, ona wielu osobą była potrzebna … krążyli wokół nas, rozdawali Twoje Miłosierdzie.
Dziękuję za te dwa słowa. Dwa razy podczas tego spotkania. Dwa razy dwa.
Dziękuje za to, ze jesteś. Przy mnie, zawsze.
Dziękuję za możliwość poprawy.

Przepraszam, wiesz za co.
Żałuję.

: )

10 komentarzy

Stanęłam dzisiaj na czubku świata. Otaczała mnie zewsząd przeogromna zieleń. Widziałam maleńkich ludzi, wyglądali jak mrówki, widziałam miniaturowe budynki, dla nich pewnie wieżowce, miały najróżniejsze kształty, od okrągłych po wysokie, szczupłe – drapacze chmur, nad tym wszystkim było wielkie niebieskie niebo, dotykałam go czubkiem głowy, widziałam przez białe obłoki, było tam zamieszanie, wszyscy się gdzieś śpieszyli, nie wiedziałam po co tam jestem, czułam coś, może to radość, może duma, że to właśnie ja stoję na samej górze. Przepiękny widok, wąskie potoczki, góry, niziny, nawet i morze widziałam. Stałam na górze. Sama.
Poczułam ciepłą dłoń na ramieniu, człowieka, chyba mężczyzny, on też był na szczycie. I wtedy spłynęła na mnie prawda. Ci ludzie … to tylko zwykłe mrówki, spieszące się do mrowiska; budynki – to zwykłe kamienia, więc stąd te ich niecodzienne kształty; wąski potoczek i morze, to tylko dziwnego kształtu kałuże, a góry i niziny to tylko nierówności terenu. Odkryłam prawdę, ale nadal czuje się wyjątkowo, ponieważ nadal czuje ciepło dłoni na ramieniu.

Jeśli chcesz mi coś powiedzieć …
Powiedz. Teraz.
Albo zamilknij. Na wieki.
Bo po co wypowiadamy tyle słów.
Nie wszystkie są potrzebne.
Niektóre nawet nigdy nie powinny
Być wypowiedziane.
A ileż w nich ironii.
Ile kłamstw.
Po co tyle gestów.
Po co te wszystkie słowa.
Nie wszystkie one są potrzebne.
Ja kocham milczenie.
Spojrzenie w oczy.
Tam jest prawda.
Tam jest uczucie.

Krzyk.

1 komentarz

Choć w pewnej cząstce serca, może nawet dwóch przeogromna radość … to w tej chwili nie potrafi się ona wylać na powierzchnie. Robi wymyki, uniki, próbuje najmniejszymi lukami, czasami nawet to jej się uda, ale zaraz znajdzie się ktoś, a może coś, co przytnie jej skrzydełka. Krąży, niekiedy przyprawia o zawrót głowy, a może nawet ssanie w okolicach klatki piersiowej, a teraz znowu siedzi wdrążona w całą mnie, bardzo , bardzo głęboko. Krzyk sprowadza ją na ziemie. I stają przed oczami wizje przeszłości – tej złej przeszłości. I choć krzyk staram się zatrzymać, on na chwile się chowa by znowu zaatakować z jeszcze większą siłą, jeszcze mocniej pogłębić i szerzej zobaczyć te tak dobrze znane wizje. Potrafię usiąść, odłączyć się całkowicie od świata, zamknąć oczy, wsłuchiwać się w te bardzo głośne dźwięki, dochodzące z białych słuchawek znajdujących się w uszach i myśleć, ale zaraz ponownie odzywa się krzyk i wyrzuty swoje prawi, że nie jest słuchany.
Bardzo chciałabym od tego uciec, od tych podniesionych głosów, ale .. nie mam z kim, nie mam gdzie. Znajduję jedynie ratunek w Przyjaźni. TEJ Przyjaźni.

Wokół nas tylu ludzi.
Nazywamy ich przyjaciółmi.
Ale tak naprawdę – nie mamy nikogo.
Czasami uda nam się trafić na jakiś szczególny znak, prawdziwy dar i mamy Przyjaciela, takiego przez duże P. Bo niby przyjaźń powinna nam się od razu kojarzyć z prawdziwością, lecz nadużywamy tego słowa, nazywając tak kogoś, którego prawie nie znamy, choć nam się przeciwnie wydaje.
Nie ma wcale prawdy w tym, ze można mieć tylko jednego Przyjaciela. Można ich mieć dwóch, trzech. Lecz jeśli mamy ich więcej wtedy nie stają się naszymi prawdziwymi przyjaciółmi, tylko paczką – dobrych, starych znajomych.
Posiadanie Przyjaciele jest dla nas wielkim darem, który wymaga od nas poświęceń. Oddania się, dzielenia, zaufania i miłości, bezinteresownej.
Trudno jest znaleźć kogoś takiego. Ja jednak tego doświadczam i jestem szczęśliwa, dzięki dwóm osobom.
Bądźcie odpowiedzialny za to co już oswoicie, to bardzo ważne.

14 komentarzy

I niech Ci nie przeszkodzi żadna siła na tej ziemi.
Bo po co myśleć, po co się łamać.
Życie jest zbyt krótkie by na pesymizmy stawiać.
To co zrobisz zależy przecież tylko od Ciebie
Czy je zmarnujesz czy zarezerwujesz sobie miejsce w Niebie.
Bo wszystko w Twoich rękach tylko.

Nic Ci nie pomoże, nikt Cię nie podniesie.
A pseudo przyjaciele naplują tylko na Ciebie.
Raz Ci pomagają, dłoń pomocną dają.
Zaraz, za wielkim murem z resztą obgadają.
Kiedy coś potrzebują zawsze Ciebie znają.
W sytuacji zagrożenia głęboko Ciebie mają.

Bierz życie w swoje dłonie,
bo jeśli się zawieść – to tylko na sobie.

:-)

14 komentarzy

Kiedy poczujesz na sobie ciepły promień słoneczny,
kiedy usłyszysz śpiew ptaków,
kiedy poczujesz zapach skoszonej trawy,
mój ulubiony zapach,
kiedy zobaczysz rozkwitającą róże,
kiedy w sercu zagości niepohamowana radość
i kiedy patrząc w lustro zobaczysz prawdziwe piękno

Wtedy uświadom sobie jak wielkim darem jest Życie.


  • RSS