kasior16 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2006

Uśmiech.

16 komentarzy

Wychodzę z domu. Widzę piękne, małe, budzące się do życia kwiaty i drzewa. Wychodzę i widzę małe, szczekające i biegnące za swoim panem szczeniaki. Widzę różnych ludzi, którzy się do siebie uśmiechają.
Wczoraj wręczyli mi czternaście stron, dali trzy teksty i rysunek, a następnie kazali odpowiadać na pytania. Odpowiedziałam, a po przeczytaniu tematu w sercu zagościło szczęście, pomimo tego, że przecież to taki ważny test. Bo tematem uśmiech był …
A dzisiaj… kolejne wykresy, słupki i wzory. A w sercu dalej radość. Pisałam i cieszyłam się każdą chwilą tego dnia. Ludzie dziwnie patrzą na mnie, uśmiechają się, a może raczej oddają uśmiech, bo na mojej twarzy gości on ostatnio cały czas. Gdy wyszłam, chyba jako trzecia z sali, czekając na przyjaciół nadal była ta radość. Potem już wracając do domu, razem z nimi, z wysoko podniesioną głową, maszerując przez miasto w pięknym mundurku, pomimo kpiny na twarzach innych, dziwnych tekstów – ja nadal szczęśliwa.
Co się dzieje?

=]

9 komentarzy

Poszłam dzisiaj do kościoła gdzie spotyka się Kościół cały.
Podeszłam dość blisko, jak zawsze zresztą.
‘Normalna’ Msza gdy w połowie była
Zobaczyłam troje dzieci.
Lat 2,3 i może 4.
Usiadły najbliżej jak się dało.
Obok siebie.
Zaczęły się sobie przyglądać, wesołe miny robić.
A na twarzach ogromne uśmiechy.

Widziałam ludzi obok mnie.
Ponure twarze.
Przyszli do domu Pana, na ucztę Miłości wielkiej.
Odmówili pokarmu – ciała Pana.
Nie pili jego krwi – bo nie wypada.
Ktoś tam w oddali paciorki recytuje.
Ktoś się rozgląda na stron cztery świata.
Bo może sąsiad do kościoła brudne buty wkłada.

A ja stałam i myślałam.
Ja nie odmówię uczty u naszego Pana.

A w mym sercu wielki, radosny banan.
Marzenia trzymają przy życiu. I Ty.
Każdy z was.

Życie.

18 komentarzy

Kiedy pierwszy raz zapłaczesz.
Kiedy pierwszy raz poczujesz przepływ powietrza przez płuca.
Zostaniesz obdarzony największym darem od Boga – Życiem.

Co później z nim robisz?

Sam się zabijasz, sam je sobie odbierasz. Świadomie lub mniej świadomie.

Grzechy.
Mniej lub bardziej ciężkie.
Mowa, myśl, uczynek czy zaniedbanie.
Moja wina. Twoja wina. Nasza wina. Ich wina.

Patrzyłam kiedyś na bawiące się dzieci. Było w nich tyle szczęścia i radości. Nie musiała wymyślać kłamstw, „dopalać się”, bo po co. Były takie naturalne.
A gdy spojrzałam w oczy niemowlęcia …
Zobaczyłam Boga.

Bo już pełne 16 lat życia …

*-*

9 komentarzy

Wydarzenia w życiu różne.
Sytuacja, która przed chwilą napełniła szczęściem, po przemyśleniu okazuje się … Już sama nie wiem jaka.
Przez szczelnie zamknięte okno, do domy dostaje się prawda. Czuć jej zapach, napełnia strachem i brakiem wiary.
A już za kilka lat – będę się z tego śmiać.
A dopiero Wczoraj najbardziej sztuczny i wymuszony uśmiech w moim życiu. Nawet najgłośniejsza muzyka nie jest w stanie zagłuszyć myśli. Niestety.
I oczy nie widziały tego co powinny, oparły się na widoku wnętrza pustej czaszki.
Zabawa staje się życiem.

A już Dziś wstał kolejny piękny dzień…

Gwiazdy

12 komentarzy

Pojawia się gwiazda, taka jasna, na niebie, piękny, olśniewający blask, nie widać nic oprócz niej. Pochłania całą mnie.
Lecz tylko na chwilę. Zaraz zniknie, blask zginie a gwiazda stanie się jedną z tych wielu nic nie znaczących gwiazd. Niebo znów będzie ciemne, brak jasnego punktu, nawet wędrowiec do domu nie trafi, bo to ona go prowadziła. Ja usiądę, popatrzę w niebo, < i co? >.

Czym są gwiazdy? Czy to nasze marzenia, sny, przyjaciele, rodzina, sukcesy? Tak z tymi określeniami się zgadzam. A może poraszki? Nie, prędzej złudzone sukcesy, które tylko na chwilę nabierają blasku. Wtedy dostajemy naszego już słynnego doła, tylko jeszcze powiedźcie, czemu jak wiemy, że on jest, to go nie zakopiemy albo przejdziemy obok? A my wpadamy, coraz głębiej i głębiej, następnie obwiniamy cały świat za naszą porażkę. Jakie to prymitywne i jakie powszechne. Powszechne? Co ja piszę, przecież to przykład z mojego życia!

Ale zawsze patrząc w niebo, przesuwając głowę, choćby o cal, zobaczymy kolejną i koleją, piękną, świecącą blaskiem gwiazdę. Czyż nie?

Dzięki, że jesteś :-)


  • RSS